Sylwester w Teatrze Roma i z Andre Rieu!

Sylwester 2013 w Teatrze Roma, foto 1.

Sylwester 2013 w Teatrze Roma, foto 2.

Sylwestrowy wieczór spędziłam jak zwykle od lat w Teatrze Roma, po raz drugi na fenomenalnym musicalu “Deszczowa piosenka”. Rewelacyjny w dynamice akcji i choreografii musical oszałamiający absolutnie mistrzowskim aktorstwem ekipy Romy. Wspaniałe dopracowane w każdym calu kostiumy m.in epokowe z czasów Ludwika Słońce i momentami absolutnie epicka scenografia np. sceny z gigantycznymi literami BROADWAY. Aktorzy komediowi, dramatyczni lub o zacięciu “femme fatale” o absolutnie światowej klasie i charyzmie gry. Podejrzewam, że tak jak w przypadku “Upiora w Operze”, wystawienie przez Romę “Deszczowej piosenki” jest jednym z najlepszych wystawień na świecie ( w przypadku Upiora wystarczy porównać zapisy video z innych równorzędnych przedstawień światowych).
“Deszczowa piosenka” opowiada o przełomowym momencie w historii światowego kina, kiedy to zaczęto eksperymentować w filmie z dźwiękiem. Film niemy odchodził do lamusa… Niektóre gwiazdy musiały odejść w niebyt, nie radząc sobie z głosem i stąd z wymogami ekspresji nowego typu gry, ich miejsce zajmowali nowi aktorzy stając się gwiazdami światowego formatu… Zakulisowe tragedie i sukcesy, romanse gwiazd “reżyserowane” na potrzeby reklamy filmów, kontrakty aktorskie i fanaberie gwiazd, gorączkowa rewolucja w technikach kręcenia filmów symulowana przez dziką rywalizację konkurujących studiów filmowych w USA – o tym wszystkim opowiada “Deszczowa piosenka” w wirującym tempie musicalu. Przenosimy się w lata 20-te na Broadway, chłonąc w zadziwieniu, w wizualnym zachwycie i ze łzami śmiechu magiczną atmosferę kina tamtych czasów… Oczywiście zlani zostajemy deszczem i to w pokaźnej dawce :) Dlatego pierwszych kilka rzędów na widowni (w tym ja, bo siedzę zawsze w pierwszym rzędzie) otrzymuje peleryny przeciwdeszczowe :)

Wieczór sylwestrowy w Romie czaruje swoistą atmosferą wykwintności powiązanej z magią sztuki. Na dwóch zdjęciach powyżej uchwyciłam końcowe momenty sylwestrowych fajerwerków tuż po spektaklu. Za późno wyjęłam komórkę, by zrobić zdjęcia, stąd fajerwerki już gasną. W tle sceny widać aktorów grających główne role w musicalu “Deszczowa piosenka”.

A poniżej kilka scen z musicalu specjalnie zaaranżowanych scenograficznie na potrzeby przedstawienia sylwestrowego, które to zdjęcia wykonałam na Sylwestrze w Teatrze Roma rok wcześniej czyli w roku 2012. Zdjęcia są niewyraźne, z racji iż robiłam je szybko, wychylając się z komórką na moment spod foli przeciwdeszczowej, zalewana byłam bowiem potężną dawką deszczu.

W roku 2014 sylwestrowego wieczoru w Teatrze Roma nie będzie. Teatr planuje bowiem generalny remont widowni. Kolejny Sylwester w Romie odbędzie się w roku 2015.

Magiczny Sylwester w Romie był pierwszą częścią mojej sylwestrowej nocy. Zdążyliśmy do domu przed północą… Sylwestrowy toast zainaugurował rodzinną ucztę koncertową z DVD – najnowszy zapis jednego z koncertów Andre Rieu z jego słynną The Johann Strauss Orchestra. Koncert celebrował 25-lecie istnienia Orkiestry i odbył się w Maastricht. W koncercie wzięło udział wielu zaproszonych gości oraz 300-osobowy męski chór królewski z Maastricht.

Andre Rieu wraz z The Johann Strauss Orchestra, w ramach nowego światowego tournee, po raz pierwszy zawita niedługo do Polski. Odbędą się dwa wiosenne koncerty – w Łodzi (9 maja) i w Gdańsku (10 maja). Sprzedaż biletów trwa na portalu Eventim.

Poniżej zamieszczam 3 nagrania video z nadmienionego koncertu z DVD: “Happy Birthday A Celebration of 25 Years Of The J Strauss Orchestra”. Przy czym pierwsze video jest reklamówką koncertu. Są to zarazem trzy pliki video jako jedyne nie będące mojego autorstwa zamieszczone na tym blogu (czyli dla Andre Rieu poczyniłam wyjątek :) Zapraszam Was zatem do muzycznej uczty wypełnionej muzyką klasyczną, uczty okraszonej potężną dawką humoru.

Jednocześnie koncerty Andre Rieu budzą we mnie zawsze smutne refleksje. Obserwując widownię na tych koncertach, to jak ludzie w różnym wieku potrafią się wspaniale, razem, spontanicznie bawić przy muzyce klasycznej, analizując jak potężne pieniądze stać muszą za przygotowaniem kulturalnych przedsięwzięć w tej ogromnej skali, z bólem kontempluję myśl jakim my jesteśmy zaściankiem Europy… Kwestia pieniędzy przede wszystkim, a jednocześnie, równorzędna kwestia mentalności… Tego typu koncerty możliwe są tylko w świeckim kraju szczęśliwych ludzi, w którym rząd dba o dobro obywateli ( za życia), w których edukacji uwzględniano szacunek dla kultury i jej znajomość (w tym muzyki klasycznej). Pieniądze, a także mentalność wyrosła na bazie odpowiedniego poziomu edukacji – dwa równorzędne filary, aby ludziom mogło żyć się szczęśliwie, aby przede wszystkim czuli potrzebę zmian, aby mogli uświadomić sobie potrzebę szczęśliwości, konieczność tej potrzeby. W martyrologicznym kraju, ogarniętym obsesją religii, gdzie dba się o zmarłych, a nie dba się o żywych – nawet pieniądze nie pomogą. Przekazane by zapewne na kolejną świątynię opatrzności, zamiast na zabawę, wspólnie kontemplowaną radość życia, która to radość wszystkim bez wyjątku się należy, i młodym i starszym.

Przy okazji zamieszczam moje dwa ulubione fragmenty z innych koncertów Andre Rieu i The Johann Strauss Orchestra. Najpierw, wraz z The European Pipe Band – “Amazing Grace”, a następnie “Bolero” Ravela – najlepsze wykonanie “Bolero”, jakie kiedykolwiek słyszałam, w dodatku fenomenalnie opracowane scenograficznie. Epickie. Te oba utwory to fragmenty koncertów dostępnych do kupienia na DVD:

Więcej muzyki Andre Rieu i The Johann Strauss Orchestra dotępne jest tutaj.

No cóż.. W noc sylwestrową przehulałam do 7 rano, odsypiając potem przez cały Nowy Rok. Pierwszy dzień Nowego Roku 2014 wypadł mi zatem z życiorysu.

Teraz pora brać się już do pracy. Aktualnie projektuję nowy layout strony www prezentującej moją sztukę. Po latach stosowania czarnego tła, miałam ogromną chęć wykonać layout stosując tło białe z delikatną fakturą papieru czerpanego. Strona www prezentowałaby się klasycznie, nad wyraz stylowo i elegancko. Po wykonaniu wstępnych projektów, zadowalających mnie, uświadomiłam sobie jednak zaistnienie poważnego problemu: elegancka “biała” strona www utraciłaby magię. Biel graficznie przytłumiłaby metafizykę i zagadkowy nastrój czerni nocy emanujące z moich prac… Z ulgą na duszy za sprawą rozwiązania kwestii koloru strony, powróciłam do czarnego tła layoutu. Prace projektowe trwają. Poniżej prezentuję projekt podstrony “Galeria” – tak layout strony www wyglądał będzie finalnie, czyli na tle czarnym:

Projekt podstrony "Galeria" na nową stronę www ze sztuką Anny Marii Karolak.

Uroczy obrazek warszawski :))

To jest park w dzielnicy mieszkaniowej gdzie mieszkam. Środek tygodnia, południe. Przyznajcie, widok komiczny.
Tak się wszyscy elegancko poukładali, w równych odstępach, niczym pionki na szachownicy. Wyglądają nieco jak umarli.
Później dokoptowały jeszcze dwie osoby – pani i pan, na zdjęciu ostatnim – dopełniając tym samym symetrię układu.
Fotki zostały cyknięte komórką.

Czas wytchnienia I

Życzę Wam Wszystkim udanych Świąt. Niekoniecznie spędzanych w tradycyjny sposób, ale w taki, by przyniósł Wam maksimum zadowolenia. Dla mnie jest to książka i spokój, dla Was być może rodzinny gwar. Nieważne. Spędźcie te magiczne (a jakże!) dni, tak jak lubicie. A że czas świąt jest czasem innym od codziennej rutyny, życzę Wam, by te dni były dla Was NA PRAWDĘ ożywczą przerwą, wnoszącą świeżą energię w Wasze umysły, pozwalając Wam z rozmachem i wiarą w dobry los, planować i kreować przyszłość. Oby Nowy Rok był lepszy! Tego Wam Życzę!
I już zamykam komputer. Gnam do sypialni! Tam stoi moja choinka (na zdjęciu :) i czeka lektura: aktualnie “Gra o Tron” Martina. Sycę się smaczkami lektury, bo jednak serial z konieczności realizacyjnej to rzecz treścią okrojona. Hmm… cele więzienne w Orlim Gnieździe gdzie trzymano Tyriona miały lekko POCHYŁE PODŁOGI. Kto zna treść, ten wie O CO CHODZI. GROZA. “Bogowie, miejcie mnie w opiece” – pisał jeden z więźniów – “Błękit mnie wzywa”!

Wesołych Swiąt! :)) Merry Christmas!

Bajka zimowa dla małych i dużych

To jest pełen spontan :)) Z rurą od odkurzacza w jednej dłoni, będąc w trakcie przedświątecznego odkurzania, przysiadłam na moment przy biurku i machnęłam flamastrem te rysunki. Mam nadzieję, że Was rozśmieszą :))

Nie mam skanera więc tym kartkom cyknęłam “z ręki” zdjęcia aparatem.

Ostatni rysunek to taka dygresyja do historyjki. Lubię wiewiórki. Codziennie je obserwuję, będąc na spacerze w Parku Mauzoleum Żołnierza Radzieckiego w Warszawie. Tak a`propos: dopiero gdy zaistniał Internet, a w nim mapy Googla, odkryłam ze zdumieniem, iż z lotu ptaka, główne aleje Parku układają się w piękny, idealnie symetryczny i o doskonałych proporcjach kształt samolotu widziany od góry. Tak więc i Warszawa ma swoje Rysunki z Nazca! Ha!

Bajka zimowa  part I, Anna Maria Karolak

Bajka zimowa  part II, Anna Maria Karolak

Bajka zimowa  part III, Anna Maria Karolakk

Bajka zimowa  part IV, Anna Maria Karolak

Bajka zimowa  part V, Anna Maria Karolak